Książka pt. “Mruczando na trzy rodziny i jedną kamienicę” Grzegorza Kasdepke. Dlaczego warto kupić?

Grzegorza Kasdepke napisał niedawno książeczkę zatytułowaną “Mruczando na trzy rodziny i jedną kamienicę“. Kot, który przytula się do nas, sprawia, że nasze życie jest przyjemniejsze. Oczywiście, takie są też psy, ale głównym bohaterem “Mruczando na trzy rodziny i jedną kamienicę” są właśnie koty, dzięki którym wartość tej edycji Wydawnictwa Literackiego rośnie.

Interesujące aspekty tej fabuły

Tę historię śmiechu Grzegorza Kasdepke i jego “Mruczando na trzy rodziny i jedną kamienicę” (podzielone według pór roku) można wygodnie przeczytać w krótkim czasie. Szybka fabuła z pomysłami postaci i nieoczekiwanymi wydarzeniami nie pozwoli nam i naszym dzieciom nie nudzić podczas lektury. Prócz tego, książka w twardej oprawie dobrze przedstawiała mieszkańców starych kamienic w Warszawie i była przydatna.

Co zyskamy dzięki tej lekturze?

Ta publikacja Wydawnictwo Literatura ma na celu przekonanie czytelników, że “marzenia się spełniają” i będzie mile widziana przez malutkie dzieci, którzy są czytelnikami. Koty rozumieją wszystko, ale kto zapyta kota? Ogólnie rzecz biorąc, musisz wierzyć w intuicję kota. Kot ten jest o tym przekonany.

Niesamowity kot

Dzbanek mieszka w 2-piętrowej kamienicy wybudowanej przed wojną w warszawskiej dzielnicy Sanoka Kippa. Jest to szary, chciwy kot na dachu (a raczej kot naokienny) o pirackim wyglądzie (charakteryzującym się zakrzywionymi kłami), lubi drzemać jak kot i liczy się za zaszczyt odpędzania gołębi (tylko wtedy, gdy pada deszcz, konflikt kota i ptaka ustępuje, a gołębie zbudowały pokój pod dachem). Wielu najemców, w tym nasz przebiegły kotek, wchodzi i tworzy relacje w sąsiedztwie. Zabawna i kolorowa biografia złożona ze słów i zdjęć, opublikowana na samym początku, pomoże Ci zapamiętać, kto jest kim.

Zalety literackiego stylu

Gawędziarz, Grzegorz Kasdepke, prawidłowo wprowadza czytelników w codzienne życie mieszkańców kamienic w Warszawie. I trzeba przyznać, że jest tu wiele do zobaczenia. Marian pracuje obecnie, przewidując wyniki światowego turnieju piłkarskiego i starannie opracowując tekst. Tymczasem kot może złapać papugi uciekające z Ambasady Iranu (nasz kociak chciał kolorowej przekąski) i tak dalej. Prowadzi również rozmowy ze Świętym Antonim, otrzymuje wizytę od księdza, podziwia okno na balkonie pomalowane na różne kolory i zaczyna się śmiać, gdy Marian rozgrywa rozmowę z dozorcą.